O Pandorze inaczej


    24 stycznia 2008 roku o godzinie 17.00 w bibliotece szkolnej zebrali się uczniowie klasy 1e oraz ich kochani rodzice. Oprócz spraw organizacyjnych (przygotowanie szkolnych "Walentynek", oceny, zachowanie...) mieliśmy wystawić długo wyczekiwany spektakl.
    Nie ukrywaliśmy tremy: stroje, dekoracja, może zapomnę tekstu... Sprawa była tym bardziej utrudniona, iż w dniu spotkania Ela - aktorka grająca Herę - zachorowała. Weronika stanęta na wysokości zadania i szybko nauczyła się roli. Uratowała nas przed klęską!

Aby zobaczyć inne zdjęcia - kliknij na poniższe zdjęcie lub wejdź do galerii.

WIĘCEJ ZDJĘĆ


    Ojej! Zaraz! "Gdzie jest mój drugi but?!" Szybko wróciłam myślami do biblioteki. Wszystkie przygotowania odbyły się w pośpiechu: pięć minut do przedstawienia. Rodzice spokojnie oglądają galerię zdjęć: cztery minuty. Atmosfera "przed-występowa" szybko mi się udzieliła. "Jak wyglądam?" - trzy minuty. "Kto pożyczy mi opaskę?" - dwie minuty... Jedna... Ale stres!
    - Witam wszystkich serdecznie. Spotykamy się dziś... - Aha! Zaraz się zacznie. Co to będzie?!
    Przedstawienie rozpoczęło się "wejściem smoka". Sytuację rozluźnił fakt, iż jeden z kolegów okazał publiczności tablicę z tytułem ("O Pandorze inaczej") do góry nogami, albo raczej literami. Śmiechu było co niemiara! Nie tylko przy wstępie, ale i w trakcie spektaklu. Podczas pierszej - bardziej "luzackiej" części stale dały się słyszeć śmiechy. Aktorzy świetnie wcielali się w rolę greckich bogów i herosów, a scenografia oddawała odpowiedni klimat. Drugie przedstawienie - nieco poważniejsze, choć mniej żartobliwe, również podobało się widzom; słuchali z uwagą. Oglądając je, miało się wrażenie, że przenieśliśmy się do czasów antycznej Grecji.
    Dopiero po spektaklu (zakończonym nierównym ukłonem) mogliśmy na spokojnie obejrzeć wystawę zdjęć i przypatrzeć się scenografii, którą sami tworzyliśmy na próbach.
    I mimo, że nie odbyło się bez małych błędów i pomyłek, publice bardzo podobała się wystawiana przez nas sztuka. Całe spotkanie odbyło się bez większych problemów i myślę, że wszyscy (łącznie z rodzicami) dobrze je wspominamy.

Olga Dąbrowska 1e

oprac. O. Borowiecki, O. Dąbrowska